9 grudnia 2014

Kącik muzyczny #1

Kąciki muzyczne, które publikują na swoich blogach inni blogerzy książkowi w zasadzie nigdy nie wpadają w moje gusta - stąd też pomysł na to, aby utworzyć swój własny, muzyczny zakątek. Pomyślałam, że podzielenie się z Wami piosenkami, które wpadły mi w ucho jakiś czas temu lub stosunkowo niedawno jest dobrym pomysłem, a nóż, widelec komuś wpadnie w ucho mój lubiony kawałek? Zachęcam Was do wspólnego słuchania moich ulubionych kawałków, podsuwania nowych, które w jakiś sposób wpasowują się w bliską mojemu sercu tematykę lub - jeżeli nie jesteście fanami/fankami moich ulubionych gatunków muzycznych - po prostu zaproponujcie mi jakiekolwiek piosenki, które lubicie najbardziej. Z przyjemnością zapoznam się z Waszymi gustami, bo przecież nigdy nie wiadomo, co wpadnie mi w ucho. :)



Nie wiem, czy wiecie, ale uwielbiam takie plumkanie dla rolników, muzyka tego typu nigdy nie wprawia mnie w zły nastrój, a wręcz przeciwnie, błyskawicznie mnie z niego wyciąga. Tę piosenkę odkryłam w zasadzie kilka tygodni temu, podczas przesłuchiwania albumów Creedence, który jest niesamowitym zespołem. 



Tę piosenkę znam od bardzo dawna i nieustannie nie mogę przestać się nią zachwycać. Morrissey jest niesamowitym wokalistą, a The Smiths mają absolutnie najlepsze i najbardziej poruszające mnie teksty piosenek.



Już nawet nie pamiętam w jaki sposób wpadłam na tę piosenkę, ale uwielbiam Claptona, a ta piosenka jest chyba moją ulubioną w jego wykonaniu. Sprawia, że mam ochotę włożyć sobie źdźbło trawy w między zęby i nie przejmować się kompletnie niczym.



Jak wygrać drogę do serca dziewczyny? Pokazać jej dwójkę szkockich bliźniaków i ich piosenkę, przy której ma się ochotę tupać nogą do rytmu - żadne inne warunki nie muszą być spełnione. ;) Przyznam się, że pokochałam tę piosenkę znacznie bardziej przez How I Met Your Mother, niż uwielbiałam ją wcześniej, przed usłyszeniem w serialu.



Przypomniałam sobie o tej piosence, gdy jakiś czas temu usłyszałam ją śpiewaną przez dwójkę bohaterów w serialu, który zaczynałam oglądać (nie pamiętam jednak tytułu, bo nie dałam rady przebrnąć przez pierwszy odcinek). Tekst jest dosyć... nietypowy, ale piosenka i tak jest cudowna. ;)



Na zakończenie tego zestawienia pomyślałam, że powinien pojawić się jakiś polski akcent - oto i on. Nie ma chyba osoby, która nie znałaby Republiki, albo chociażby nie kojarzyła tego zespołu i tej piosenki. Jeżeli jednak jest inaczej to zachęcam do zapoznania się z nie tylko Białą flagą, ale też z innymi kawałkami tego zespołu.

Do usłyszenia następnym razem! ;)

14 komentarzy:

  1. Hm kąciki książkowe, czy muzyczne? Bo wychodzi na to, że kąciki książkowe nie przypadają Ci do gustu, dlatego chcesz utworzyć swój kącik muzyczny. Przepraszam, że się czepiam, ale początek wyszedł jak masło maślane. Co do piosenek to uwielbiam "Biała flagę" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O raju, faktycznie, dzięki za zwrócenie na to uwagi, czasami zdarzają mi się takie babole w tekstach. ;) Nie mam pojęcia, o czym myślałam pisząc to zdanie.

      Usuń
  2. Ja również uwielbiam Republikę i ,,Białą flagę":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam jeszcze osoby, która nie lubiłaby Republiki, naprawdę. To wyjątkowy zespół. ;)

      Usuń
  3. Niestety nie znam chyba żadnej z tych piosenek. Chętnie posłucham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak? Wpadła Ci któraś w ucho czy raczej nie Twój gust? :)

      Usuń
  4. No to sprawdzam , co ty tu masz?:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kącik muzyczny w moim klimacie :) super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię Republikę! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne kawałki! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze takie posty, jak natrafię na nie w siebie, sobie zapisuje i wracam do nich, kiedy szukam inspiracji muzycznych. Zapowiada się długi weekend w pojedynkę, więc wtedy na pewno przesłucham twój kącik muzyczny. Ale już widzę po tytułach, że będzie super.

    OdpowiedzUsuń
  9. 500 miles! Sama też poznałam tę piosenkę przez HIMYM :D Też ciągle mam ją w głowie, bo mi przypomniałaś o niej tym postem :) Ogólnie wszystkich piosenek przyjemnie się słucha, ale The Smiths chyba najbardziej mi się spodobało :) A pierwszy utwór kojarzy mi się z bajką "Rogate ranczo..." :D Ja sama mogę jeszcze polecić piosenkę Between the bars Elliota Smitha :)

    PS. Tak sobie przeglądałam Twojego bloga w poszukiwaniu czegoś w klimacie s-f i jeszcze raz na "Dotyk Julii"... Jeżeli jesteś jeszcze zainteresowana, to moge napisać do Ciebie na mejla, trochę nie fajnie wyszło, ale nie widziałam wcześniej tego komentarza. Taka propozycja jeszcze raz :P
    Ostatnio się zastanawiałam jaką książkę kupić i szczerze mówiąc, tak mnie zachęciłaś do "Miłość i medycyna(sądowa)", że niedługo lecę do księgarni :)
    Pozdrawiam gorąco! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. no! w końcu dobra muzyka! Clapton! ♥

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy opublikowany komentarz, opinia czytelników mojego bloga naprawdę wiele dla mnie znaczy i gorąco motywuje do dalszego pisania.