„Gra” Andersa de la Motte to książka, którą być może poznaliście wcześniej pod tytułem [geim], gdyż jest to wznowienie powieści, która została początkowo wydana w 2012 roku. Przyznam szczerze, że bardzo cieszę się z tego wydania, już pomijając samą dużo lepszą oprawę graficzną, to wznowienie to było moją przepustką do przeczytania tej książki, na co okazja zbyt szybko zapewne by się nie znalazła. Nie mogę niestety w 100% pochwalić tej powieści, ponieważ nie spełniła ona moich oczekiwań.
W powieści tej poznajemy dwójkę bohaterów, a jednym z nich jest Henrik HP Pettersson, bezrobotny, 30-letni mężczyzna, który uwielbia marihuanę i bycie w centrum uwagi. Kiedy pewnego dnia odnajduje tajemniczy telefon, dowiaduje się o istnieniu Gry w Alternatywną Rzeczywistość, której całkowicie się oddaje. Jakie konsekwencje czekają go po dołączeniu do tej nieznanej społeczności? Drugą postacią jest Inspektor Rebecca Normén, posiadająca z pozoru całkowitą kontrolę nad swoim życiem, która jednak otrzymuje listowne pogróżki nawiązujące do jej tragicznej przeszłości. Kto jej grozi i jaki ma w tym cel?