Ochota na obejrzenie tego serialu naszła mnie dosłownie w jednej sekundzie, w kolejnej już odpalałam pierwszy odcinek i czekałam dosłownie chwilę, aż się załaduje. Od dłuższego czasu planowałam obejrzenie czegoś bardzo lekkiego, dzięki czemu będę mogła odprężyć się i z łatwością zabić czas. Nie liczyłam na to, że Faking It okaże się serialem wybitnie dobrym i wymagającym, ponieważ czegoś takiego zdecydowanie nie należy wymagać od seriali puszczanych na MTV (doskonałym przykładem jest tragiczny Teen Wolf, którego jakiś czas temu recenzowałam), a jednak moje oczekiwania minimalnie wzrastały za każdym razem, gdy widziałam pozytywne opinie widzów na wielu stronach internetowych. Ja osobiście do zachwyconych tą produkcją zdecydowanie nie należę.
Faking It opowiada historię dwóch dziewczyn, najlepszych przyjaciółek od czasów przedszkola - Amy (blondynka ze zdjęcia) i Karmy (brunetka). Pewnego dnia będąc na imprezie zostają przypadkiem wyoutowane przed wszystkimi imprezowiczami i mylnie wzięte za lesbijki. Dla Karmy jest to jednak idealny sposób na zdobycie popularności w zadziwiająco tolerancyjnej szkole, gdzie bycie innym oznacza bycie cool. Amy nie jest zadowolona z tego pomysłu, tym bardziej, kiedy okazuje się, że po ich pierwszym pocałunku faktycznie zaczynają nachodzić ją pewne dziwne uczucia wobec najlepszej przyjaciółki, która ku jej nieszczęściu zainteresowana jest tylko chłopcami.