Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marie Lu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marie Lu. Pokaż wszystkie posty

8 marca 2017

Malfetto. Mroczne piętno, Marie Lu

Malfetto. Mroczne piętno, Marie Lu

Kiedy kilka lat temu sięgnęłam po trylogię „Legenda” autorstwa Marie Lu z miejsca już wiedziałam, że po książki tej autorki będę mogła sięgać w ciemno. Stworzona bowiem przez nią historia Day'a i June tak bardzo przypadła mi do gustu (a dokładniej: zakochałam się w niej bez pamięci), że jakiekolwiek inne powieści napisane przez Marie Lu stały się dla mnie absolutnym must read. Z „Malfetto” zwlekałam trochę długo, początkowo nie miałam czasu na czytanie, później – szczerze mówiąc – kompletnie o tych książkach zapomniałam i kiedy w końcu otrzymałam te powieści, wówczas od razu zabrałam się za czytanie pierwszego tomu. I, uwierzcie mi, całkowicie w nim przepadłam. 

Przez Kenettrę przetoczyła się zaraza, nie oszczędzając absolutnie nikogo, młodych czy starych. Ci, którym udało się przetrwać, zostali naznaczeni Mrocznym Piętnem, posiadają moce, nad którymi niekiedy nie są w stanie zapanować, tym samym sprowadzając na siebie nienawiść reszty społeczeństwa. Historia opowiada o Adelinie, nastolatce, której sercem zawładnęła ciemność, coraz bardziej niestety pogrążając dziewczynę w mroku. 

17 lipca 2014

Legenda. Patriota, Marie Lu

Legenda. Patriota, Marie Lu
Rozstawanie się z ulubionymi seriami czy trylogiami to coś, czego nie lubię chyba najbardziej, bo sam fakt, że dana historia dobiegła końca i nigdy nie dowiem się, jak potoczyły się dalsze losy bohaterów jest niezwykle dobijający. Niestety przygody bohaterów nie mogą ciągnąć się w nieskończoność, co nie zmienia jednak faktu, iż rozstania te są bardziej bolesne, niż bym sobie tego życzyła. Jak zapewne już dobrze wiecie, poprzednie dwie części trylogii „Legenda” całkowicie i bezapelacyjnie pokochałam, dlatego też czytanie „Patrioty” starałam się przedłużać jak tylko to możliwe, żeby zbyt szybko nie opuszczać wykreowanego przez Marie Lu świata. 

Jeżeli Day i June myśleli, że w ich życiach zapanuje spokój, to niestety grubo się pomylili. Pokój, który zapanował w Republice szybko dobiega końca, kiedy w Koloniach wybucha epidemia, gorsza, niż kiedykolwiek wcześniej, a winą za to obarcza się właśnie Republikę, która jeżeli nie znajdzie antidotum na tę groźną plagę, wówczas zostanie wciągnięta w wojnę, potrafiącą całkowicie jej zniszczyć. Jedyną szansą na znalezienie antidotum jest Day, jednak czy po tym wszystkim, przez co przeszedł, zdecyduje się on poświęcić to, co jest dla niego najważniejsze, dla większego dobra?

6 czerwca 2013

Legenda. Wybraniec, Marie Lu

Legenda. Wybraniec, Marie Lu


Uwielbiam serie, w których kolejny tom jest znacznie lepszy od poprzedniego i kiedy widać duży postęp u danego autora czy autorki w kwestii warsztatu pisarskiego. Kiedy autor(ka) nie zapomina o wydarzeniach mających miejsce we wcześniejszej części, kiedy rozwijają się charaktery bohaterów, a gdy dochodzi do tego nieprzewidywalność akcji to mogę mówić o serii prawie idealnej. Mało takich serii czy trylogii (już w kwestii Marie Lu) przeczytałam w swoim życiu, kiedy drugi tom nie pozostawiałby niedosytu i uzupełnił to, czego brakowało mi w poprzedniej części. Na szczęście udało mi się trafić na Marie Lu, która w „Wybrańcu” dodała wszystko, czego brakowało mi w „Rebeliancie” - a nawet więcej! 

June i Day docierają do Patriotów, a na horyzoncie pojawia się szansa uratowania Edena. W zamian za to muszą jednak wypełnić powierzone im zadania, które skupiają się wokół jednej misji - dokonania zamachu na Andenie, nowym Elektorze Primo, który obejmuje urząd po śmierci ojca. Jednak zadanie to okazuje się nie być wcale takie łatwe, jak mogłoby się wydawać. Nie wtedy, gdy dziewczyna po zbliżeniu się do Andena dochodzi do wniosku, że jest on zupełnie inny od swojego ojca, a uśmiercenie go może nie być najlepszym pomysłem na doprowadzenie Republiki do porządku. Kto mówi prawdę? I czy motywy Patriotów na pewno są tak szlachetne, jak mogłoby się wydawać? 

29 maja 2013

Legenda. Rebeliant, Marie Lu

Legenda. Rebeliant, Marie Lu


W tym roku przeczytałam naprawdę wiele książek, które z czystym sumieniem mogłabym zaliczyć do bardzo udanych lektur, jednak tak naprawdę tylko jedna książka wywołała we mnie burzę niekontrolowanych emocji i sprawiła, że uroniłam kilka łez - była nią „Gwiazd naszych wina” Johna Greena. Myślałam, że jeszcze długo będę musiała czekać na kolejną taką lekturę, która sprawi, że mój umysł stanie się niespokojny od natłoku emocji, jednak poszukiwania wcale nie trwały długo. Wystarczyło sięgnąć po „Rebelianta” autorstwa Marie Lu, abym mogła całkowicie zatracić się w skonstruowanym przez nią dystopijnym świecie, w którym wolność to tak naprawdę pojęcie względne i nawet najmniejsze, nieostrożnie wypowiedziane słowo może stać się przyczyną zguby.

June jest republikańskim geniuszem, piętnastoletnią dziewczynką, która podczas testu zwanego Próbą otrzymuje największy możliwy wynik, będąc jednocześnie jedyną taką osobą w całej Republice. Day natomiast jest przestępcą, którego poszukują wszystkie jednostki władzy, ofiarując za chłopca niezwykłą sumę pieniędzy. Gdy brat June umiera, a za jego śmierć oskarżony zostaje Day, June przepełnia chęć zemsty i złapania młodego kryminalisty. Do ich spotkania dochodzi w zasadzie przypadkowo, co się jednak stanie, gdy oboje odkryją sekret zazdrośnie skrywany przez Republikę?
Copyright © 2016 Złodziejka Książek , Blogger