Pokazywanie postów oznaczonych etykietą V.E. Schwab. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą V.E. Schwab. Pokaż wszystkie posty

13 sierpnia 2017

Zgromadzenie cieni, V.E. Schwab

Zgromadzenie cieni, V.E. Schwab

Jeżeli czytaliście moją opinię o „Mroczniejszym odcieniu magii” to wiecie dobrze, że spodziewałam się po tej książce czegoś odrobinę więcej, zwłaszcza biorąc pod uwagę tak pozytywne recenzje zagranicznych czytelników tej powieści. Mimo wszystko pierwszą część oceniłam na plus, jednak przyznaję, że moje oczekiwania względem kontynuacji nie były już tak wysokie – po tym małym rozczarowaniu podeszłam do „Zgromadzenia cieni” z dużym dystansem i pewną nawet podejrzliwością, nie byłam bowiem pewna, czy i w przypadku drugiej części tej trylogii nie spotka mnie czasem jakiś zawód. I szczerze mówiąc naprawdę się cieszę, że powstrzymałam swój entuzjazm, bo dzięki temu odłożyłam tę powieść na półkę z bardzo dużą satysfakcją. 

Minęły cztery miesiące od tragicznych wydarzeń w Czerwonym Londynie, które odcisnęły piętno na każdym z bohaterów. Rhy nie jest już tak beztroski, jak był kilka miesięcy temu, Kella nieustannie dręczą wyrzuty sumienia, Lila natomiast postanowiła ruszyć własną drogą, aby odciąć się od niedawnych wydarzeń. Czy istnieje jednak szansa powrotu do normalności? Czy są nią zbliżające się Igrzyska Żywiołów – międzynarodowy turniej mający za zadanie zachować dobre stosunki między sąsiadującymi ze sobą narodami? Kiedy ludność Czerwonego Londynu oddaje się świętowaniu, w Białym Londynie zaczyna powstawać coś bardzo niepokojącego i znacznie potężniejszego, niż śmieliby przypuszczać.  

31 października 2016

Mroczniejszy odcień magii, V.E. Schwab

Mroczniejszy odcień magii, V.E. Schwab

Na przeczytanie tej książki czekałam bardzo niecierpliwie, bo gdy zobaczyłam już pierwsze informacje o niej na zagranicznym booktubie to wprost obiecałam sobie, że zrobię wszystko, aby ta książka wpadła w moje ręce. Nieustannie wsłuchiwałam się w słowa czystego zachwytu płynące w stronę tej powieści, pomimo nieprzeczytania powoli zakochując się w niej coraz bardziej. O ile sama okładka jest niewątpliwie niezwykle urzekająca, o tyle zapoznania się z wnętrzem tej książki nie mogłam się doczekać na tyle, że prawie zabrałam się za czytanie ebooka, tak bardzo chciałam się zapoznać z tą książką. Na szczęście powieść V.E. Schwab doczekała się polskiego przekładu, z czego jestem bardzo zadowolona, gdyż w końcu i ja poznałam piękno tej historii, o którym mówiło tak wielu czytelników. 

Witajcie w Szarym Londynie – brudnym i nudnym, pozbawionym magii, rządzonym przez szalonego króla Jerzego III. Istnieje też Czerwony Londyn, w którym w równej mierze szanuje się życie i magię, oraz Biały, miasto wycieńczone wojnami o magię. A niegdyś, dawno temu, istniał jeszcze Czarny Londyn... Teraz jednak nikt o nim nawet nie wspomina. Oficjalnie, Kell jest podróżnikiem z Czerwonego Londynu – jednym z ostatnich magów, którzy potrafią przemieszczać się pomiędzy światami – i działa jako posłaniec między Londynami i ambasador Czerwonego królestwa rodziny Mareshów. Nieoficjalnie, uprawia przemyt – bardzo niebezpieczne hobby, o czym przekonuje się na własnej skórze, kiedy wpada w pułapkę wraz z zakazanym przedmiotem z Czarnego Londynu. Ucieka więc do Szarego, gdzie z kolei naraża się Lili Bard, złodziejce o wielkich aspiracjach. To właśnie z nią Kell wyrusza w podróż do alternatywnej krainy, której stawką jest uratowanie wszystkich światów…
Copyright © 2016 Złodziejka Książek , Blogger