Złodziejka Książek nie jest i nigdy nie będzie blogiem lifestylowym, jednakże jakaś drobna przerwa od tematów książkowych nie jest niczym złym, więc pozwoliłam sobie z takiej przerwy skorzystać. Dlaczego postanowiłam napisać o dzieciństwie, a nie o czymkolwiek innym, dlaczego nie o jakimkolwiek innym temacie? Cóż, prawda jest taka, że większość mojego dzieciństwa wspominam bardzo dobrze, na tyle dobrze, żeby napisać Wam o jego elementach, które nieustannie wywołują uśmiech na moich ustach, o elementach, które do końca będą mi się kojarzyć tylko i wyłącznie z dzieciństwem, o smakach, zapachach i radościach, które już nigdy nie będą takie same. Jeżeli zatem macie ochotę o tym poczytać to polecam zaopatrzyć się w coś do picia, ewentualnie w jakąś przekąskę, bo post będzie dosyć obfity i zapraszam.