Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Erika Johansen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Erika Johansen. Pokaż wszystkie posty

24 kwietnia 2017

Inwazja na Tearling, Erika Johansen

Inwazja na Tearling, Erika Johansen

Pierwszą część trylogii o Tearlingu przeczytałam prawie dwa lata temu i do tej pory nieustannie ją wspominam. Nie potrafię wyrzucić z pamięci tego cudownie wykreowanego świata, fantastycznej bohaterki, która zaimponowała mi swoją siłą i rozwagą, a także cudownie porywającej przygody, która skończyła się dla mnie zdecydowanie zbyt szybko. Sięgając po „Inwazję na Tearling” nie miałam pojęcia, czego tak naprawdę powinnam się spodziewać. Czy ta książka sprawi, że będę jeszcze bliżej pokochania całej trylogii? Czy może to właśnie na niej moja przygoda z historią Kelsea dobiegnie końca?

Bycie królową nie jest łatwe, jednak Kelsea z każdym dniem staje się coraz bardziej pewna swojej nowej roli. Oprócz powolnego stawiania swojego królestwa na nogi, dziewczyna musi zmierzyć się jednak z jeszcze jednym, znacznie groźniejszym wyzwaniem – na Tearling bowiem naciera armia Mortmesne z Szkarłatną Królową na czele, która nie cofnie się przed niczym, aby tylko dopaść Kelsea w swoje ręce. Czy losy Tearlingu zdają się być przesądzone? Czy może Lily, tajemnicza sojuszniczka sprzed Przeprawy, której historia w niespodziewanych momentach nawiedza Kelsea, okaże się być dla młodej królowej zbawiennym ratunkiem i pomoże dziewczynie w uratowaniu jej ukochanego królestwa?

11 sierpnia 2015

Królowa Tearlingu, Erika Johansen

Królowa Tearlingu, Erika Johansen

Nie wierzę, że to piszę, ale tak, przyznaję, że od pewnego czasu miałam wrażenie, iż przejadła mi się fantastyka. Jeżeli jesteście ze mną i z moim blogiem wystarczająco długo to z pewnością zdajecie sobie sprawę z tego, że nigdy wcześniej takie słowa tutaj nie padły. Nigdy wcześniej nie miałam dosyć fantastyki, nigdy też nie narzekałam na zbyt dużą jej ilość w moim życiu. Sięgając po „Królową Tearlingu” liczyłam na to, że pomoże mi ona wrócić na dawny tor i na nowo wznieci we mnie miłość do tego gatunku. Z wielką ulgą mogę stwierdzić, że powieść Eriki Johansen wywiązała się ze swojego zadania znakomicie!

Kelsea praktycznie całe swoje życie zmuszona była spędzić w ukryciu. Ukryta w bezpiecznym miejscu, pod bacznym okiem dwójki opiekunów szkoliła się, aby pewnego dnia zasiąść na tronie. W dniu jej dziewiętnastych urodzin przybywają po nią członkowie Straży Królewskiej, aby doprowadzić Kelsea do twierdzy, gdzie ma odbyć się jej koronacja. Niestety jednak będąc królową Kelsea będzie musiała zmierzyć się z wieloma przeciwnościami - z nieprzychylnym jej wujem, Szkarłatną Królową, władczynią Mortmesne, która pragnie jej śmierci oraz skrytobójcami, którzy wykorzystają każdą okazję aby pozbawić dziewczynę tronu. Władanie Tearlingiem zdecydowanie nie będzie usłane różami. 
Copyright © 2016 Złodziejka Książek , Blogger