Przez długi czas byłam niesamowicie podekscytowana wizją przeczytania tej książki, czułam, że trafiła mi się wartościowa, pouczająca, a jednocześnie przyjemna powieść, z którą dane mi będzie spędzić kilka bardzo miłych chwil. Widząc jednak coraz częściej pojawiające się krytyczne recenzje „Lata Eden”, mój entuzjazm wobec tej lektury spadał, aż w końcu sięgając ostatecznie po tę książkę byłam raczej sceptycznie nastawiona do jej treści. Czy słusznie?
Książka opowiada o losach dwóch nastoletnich przyjaciółek – Eden, która ma wszystko, o czym większość dziewczyn w jej wieku może zapragnąć, jest piękna, popularna, ma szerokie grono znajomych, natomiast Jess jest jej całkowitym przeciwieństwem. To dziewczyna bardzo zamknięta w sobie, dzień w dzień zmagająca się z niechęcią rówieśników, próbująca pogodzić się z tragedią, która dotknęła ją w przeszłości. Kiedy jednak Eden pewnej nocy nie wraca do domu, Jess postanawia zrobić wszystko, aby odnaleźć przyjaciółkę na własną rękę.