sobota, 6 czerwca 2015

Musimy coś zmienić, Sandy Hall

Zauważyłam ostatnio, że z biegiem czasu coraz bardziej lubię czytać młodzieżowe opowiastki z romansem w tle. Jestem tym bardzo zdziwiona, nie będę zaprzeczać, tym bardziej, że zazwyczaj gardziłam tego typu opowieściami i spodziewałabym się tego, iż z biegiem lat moja niechęć do tego typu lektur będzie się tylko pogłębiać. Nic bardziej mylnego, im starsza się robię, tym większą przyjemność czerpię z lekkich, romantycznych obyczajówek. Czyżbym powoli odkrywała swoje romantyczne ja, któremu przez cały ten czas stanowczo zaprzeczałam? Nie wiem, nie odpowiem na to pytanie, fakt faktem jednak, iż powieści o tej tematyce coraz bardziej stają się moim „guilty pleasure”, nie zamierzam jednakże więcej przed nimi uciekać. 

„Musimy coś zmienić” to historia opowiadająca o losach dwójki młodych studentów - Lei i Gabe'a, którym wrodzona nieśmiałość zdecydowanie utrudnia nawiązanie bliższej relacji. Sytuacji nie poprawia również fakt, iż Gabe skrywa tajemnicę, która nie pozwala mu na zbytnie zbliżenie się do drugiej osoby. Rodząca się między nimi chemia zwraca jednak na siebie uwagę mnóstwa ludzi, którzy gorąco dopingują młodą parę i powoli rodzące się między nimi uczucie, niestety jednak to, czy Gabe i Lea uświadomią sobie, jak wiele ich łączy i czy któreś z nich zdecyduje się na ten pierwszy krok stoi pod wielkim znakiem zapytania.

czwartek, 23 kwietnia 2015

TOP 5: Ukochane serialowe pary


Pomysł na kolejne TOP 5 nadszedł mnie podczas oglądania serialu Shameless (US), ponieważ znalazłam kolejną serialową parę, którą bezgranicznie pokochałam i to mi uświadomiło, że jest ich znacznie więcej i fajnie byłoby pokazać wam związki, które lubię najbardziej. Nie będą to jednak pary jedynie w związkach miłosnych, ale o tym wspominać będę w konkretnych opisach. Niektóre z tych relacji działają na zasadzie brat-brat czy brat-siostra, co wcale nie umniejsza ich wartości. Wszystkie z tych par kocham całym sercem, dlatego pomyślałam, że najwyższa pora napisać o nich coś więcej. UWAGA: Możliwe drobne spoilery, dlatego czytacie to na własną odpowiedzialność.

piątek, 6 lutego 2015

Misja 100, Kass Morgan

Serial „The 100” chciałam obejrzeć już od momentu jego premiery, kiedy jednak dowiedziałam się, że powstał on na podstawie książek pewnej amerykańskiej autorki, wówczas stanowczo postanowiłam sobie, że wstrzymam się z jego oglądaniem. Zasada „najpierw książka, później film” obowiązuje u mnie także i w przypadku seriali, jednak dosyć długo czekałam na przeczytanie tej książki, gdy jej premiera miała miejsce dopiero dwa dni temu. Nie jestem jednak już pewna czy po zapoznaniu się z tą powieścią wciąż mam ochotę na obejrzenie serialu.

Poznajemy tutaj losy czwórki bohaterów - Clarke, Wellsa, Bellamy'ego i Glass, którzy zamieszkują oddaloną od Ziemi stację kosmiczną. Z racji jednak tego, że zasoby tlenu i pożywienia zaczynają się kurczyć, pierwsza trójka wraz z innymi dziewięćdziesięcioma siedmioma osobami zostaje zesłana na Ziemię zniszczoną wiele lat wcześniej przez kataklizm, aby sprawdzić, czy planeta nadaje się do ponownego zamieszkania.

wtorek, 3 lutego 2015

Kącik filmowy: Mój sąsiad Totoro [1988]

Wiecie już doskonale, że jestem ogromną fanką japońskich filmideł, z naciskiem oczywiście na anime, którego kącik na moim blogu istnieje od dłuższego już czasu. „Mój sąsiad Totoro” to film animowany stworzony przez studio Ghibli, z którego ujęcia już przez długi czas widywałam w internecie. Odkąd pamiętam z filmami mam tak, że choć jakiś tytuł niesamowicie mnie kusi, to mimo wszystko nie mogę zebrać się do jego obejrzenia. Nadeszła jednak ta pora, kiedy przypomniałam sobie o tym tytule i spontanicznie go włączyłam - czy było warto? 

Poznajemy tutaj historię dwóch sióstr, które wraz z ojcem przeprowadzają się za miasto, aby być bliżej matki leżącej w szpitalu. Szybko zadomawiają się w nowym miejscu, poznają tam chłopca imieniem Kanta, Babcię oraz... dziwnego stworka, który zwie się Totoro i zamieszkuje pobliski las. Dzięki niemu dziewczynki wkraczają w świat pełen magii i snów, w którym przeżywają niesamowite przygody wraz z ich nowym, futrzastym przyjacielem.

poniedziałek, 2 lutego 2015

TOP 5: Reklama dźwignią handlu, czyli najbardziej przereklamowane książki


Istnieją książki, których oszałamiająca promocja czy wychwalające pod niebiosa recenzje mogłyby zwiastować świeżutki bestseller czy lekturę tak znakomitą, tak porywającą i wbijającą w fotel, że zdawałaby się zrywać skarpety z nóg i pozostawiać czytelnika na kacu książkowym przez najbliższe tygodnie. Mieliście jednak kiedyś takie wrażenie, że niektóre książki otrzymują stanowczo zbyt wysokie recenzje i oceny, niż waszym zdaniem na to zasługują? Ja tak, i to nie jeden raz, dlatego też w dzisiejszym zestawieniu postanowiłam przedstawić wam moje TOP 5 najbardziej przereklamowanych książek, z jakimi się dotychczas spotkałam.