niedziela, 10 sierpnia 2014

Demonolog, Andrew Pyper

Przyznam szczerze, że z naprawdę dobrą powieścią grozy nie miałam do czynienia od chyba dwóch lat, co jest dosyć sporym odstępem czasu, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że naprawdę lubię tego typu książki i wcześniej sięgałam po nie znacznie częściej. Dlatego też kiedy tylko nadarzyła się okazja do sięgnięcia po „Demonologa”, nie ukrywam, niezwykle ucieszyłam się na myśl, że być może właśnie trafiła w moje ręce pierwszorzędna powieść, która dostarczy mi znacznej ilości dreszczyku emocji - tak mi się przynajmniej wówczas wydawało. Cóż, rzeczywistość okazała się być zupełnie inna.

W „Demonologu” poznajemy światowej sławy profesora Davida Ullmana, który wykłada na Uniwersytecie Columbia i jest specjalistą w zakresie wierzeń mitologicznych i religijnych. Jako osoba niewierząca do wszelkich bytów pozaziemskich nastawiony jest sceptycznie, jednak kiedy w jego gabinecie pojawia się tajemnicza kobieta i prosi go o zbadanie niewyjaśnionego zjawiska w Wenecji, David zaczyna kwestionować swoje poglądy w tym temacie. W podróż wybiera się z córką, Tess, która ginie w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach. Dla Davida nie jest to jednak koniec przygody, ponieważ mężczyzna pragnie za wszelką cenę ją odnaleźć.

czwartek, 7 sierpnia 2014

Kącik gier: Abalone Classic

Nie samymi książkami człowiek żyje, dlatego postanowiłam, że od czasu do czasu na tym blogu będą się pojawiać recenzje gier, bo może nie wszyscy tutaj to wiedzą, że uwielbiam wręcz wszelkiego rodzaju gry, które moim zdaniem są drugie w kolejności pod względem umilania wolnego czasu, zaraz oczywiście po bezkonkurencyjnych książkach. Dlatego też, od tego właśnie momentu, co jakiś czas będę wrzucać tutaj opinie o grach, z którymi ostatnio się spotkałam.

środa, 6 sierpnia 2014

Sieroce pociągi, Christina Baker Kline

Powieść Christiny Baker Kline mogłabym podsumować - jakkolwiek okrutnie to zabrzmi - wzruszeniem ramion. Nie zrozumcie mnie źle, nie znaczy to, że „Sieroce pociągi” nie wywarły na mnie żadnego wrażenia, bo to nieprawda, byłam całkiem poruszona podczas czytania tej książki, a jednak... A jednak spodziewałam się po niej czegoś więcej, z jakiegoś niewiadomego powodu oczekiwałam lektury, która wstrząśnie mną do głębi, która poruszy mnie do takiego stopnia, że po jej przeczytaniu będę miała mętlik w głowie, z którego nie będę potrafiła zbyt szybko się otrząsnąć. Niestety, nie do końca otrzymałam to, czego mimo wszystko się spodziewałam. 

W „Sierocych pociągach” poznajemy dwie bohaterki. Jedną z nich jest siedemnastoletnia Molly, której grozi poprawczak z powodu kradzieży książki z biblioteki. Żeby go uniknąć, Molly decyduje się na odpracowanie pięćdziesięciu godzin na strychu dziewięćdziesięciojednoletniej staruszki o imieniu Vivian, której musi pomóc w uporządkowaniu starych rzeczy. Pomiędzy dwiema kobietami szybko nawiązuje się nić porozumienia i pomimo różnicy wieku zaczyna je łączyć silna przyjaźń. 

wtorek, 5 sierpnia 2014

Kącik serialowy: In The Flesh


Przyznam szczerze, że nie planowałam teraz recenzji tego serialu. Ba, nie planowałam go nawet oglądać, przynajmniej nie w najbliższym czasie, nie wyobrażacie sobie jednak, jak wielką siłę perswazji dzierży w sobie najlepsza strona na świecie, tj. Tumblr. Czułam się tak, jakby gify atakowały mnie ze wszystkich stron i powoli niszczyły jakiekolwiek pozostałości silnej woli, które we mnie zostały. Kiedy jednak zaczęłam oglądać pierwszy odcinek In The Flesh, wiedziałam już, że po nadrobieniu bieżących odcinków tego serialu moje życie nie będzie już takie samo, jak przed jego obejrzeniem. Nie twierdzę, że ITF drastycznie zmienił moje życie, bo to nie jest prawda, znacie jednak to uczucie, kiedy zakochujecie się w czymś tak mocno, że myśl o końcu przygody z daną historią jest wprost nie do zniesienia? Cóż, właśnie tak czuję się w tym momencie. 

In The Flesh to miniserial wyprodukowany w Wielkiej Brytanii w 2013 roku i póki co liczy sobie jedynie dwa sezony, z czego pierwszy z nich ma 3 odcinki, drugi natomiast 6, a każdy z nich trwa ponad 50 minut. Opowiada on o nieumarłych, którzy cztery lata po Powstaniu są w stanie wrócić na łono społeczeństwa, dzięki pomocy rządu, polegającej na wyleczeniu ich z ich pierwotnych instynktów. Niestety rehabilitacja ta nie będzie łatwym zadaniem, o czym przekona się m.in. główny bohater tej produkcji, Kieren Walker (Luke Newberry).

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Elita, Kiera Cass

Po przeczytaniu tej książki czułam się tak zmęczona, jakbym przebiegła maraton, a to... męczy mnie jeszcze bardziej. Jestem zmęczona głupotą głównej bohaterki, jej niezdecydowaniem i traktowaniem ludzi tak, jakby kompletnie nic nie znaczyły dla niej ich emocje; zmęczona Maxonem, bo o ile wcześniej nie miałam praktycznie powodów, żeby go nie lubić, to po przeczytaniu „Elity” nabrałam ich całkiem sporo; jestem zmęczona trójkątem miłosnym, który w wykonaniu Ameriki wyglądał jak odbijanie piłeczki pingpongowej (dlaczego? o tym za chwilę); i przede wszystkim jestem zmęczona tym, że przez ponad 300 stron czytałam historię, która jest w zasadzie... o niczym. 

Walka w Eliminacjach robi się coraz bardziej zacięta, zwłaszcza, że zamiast trzydziestu pięciu dziewcząt, teraz zostało ich zaledwie sześć. Uczucia Ameriki wobec Maxona stają się coraz silniejsze, co nie znaczy jednak, że relacja pomiędzy nimi jest łatwa, biorąc pod uwagę fakt, że w zamku, na stanowisku gwardzisty, pojawił się Aspen, którego America wciąż nie przestała kochać.