20 lutego 2017

Trylogia Zła krew, Sally Green


Cieszę się, że mam szansę opowiedzieć wam trochę o trylogii „Zła krew” Sally Green, ponieważ są to moim zdaniem zdecydowanie zbyt niedoceniane książki. Dopiero kilka tygodni temu spotkałam się z pierwszą ich recenzją, nigdy wcześniej nie zauważyłam, żeby ktokolwiek o nich mówił, choć nie są to książki bardzo stare – pierwsza część pojawiła się na naszym rynku 3 lata temu, w 2014 roku. Często dziwię się książkom zyskującym rozgłos, ponieważ zdecydowana większość jest moim zdaniem stanowczo zbyt przereklamowana, dlatego też teraz przedstawię wam książki, które takiego rozgłosu nie otrzymały – a szkoda, bo powinny. 

Trylogia „Zła krew” opowiada o współczesnym świecie, gdzie obok ludzi żyją także osoby o magicznych zdolnościach – dobrzy czarodzieje i czarodziejki określani są jako biali, natomiast źli jako czarni, będąc ich skrajnym przeciwieństwem. Jest to historia o losach nastoletniego Nathana, będącego magiem półkrwi, któremu nie ufa żadna ze zwaśnionych grup. Aby przetrwać, będzie musiał popełnić rzeczy, o jakie nigdy by się nawet nie podejrzewał. 

19 lutego 2017

[przedpremierowo] Gniew i świt, Renée Ahdieh


Data premiery: 01.03.2017 r. 

„Gniew i świt” to powieść niezwykle wyczekiwana przez rzeszę czytelników nie tylko z powodu wielu zachwytów zagranicznych blogerów, którzy bardzo wysoko oceniali tę powieść (średnia ocen tej książki na Goodreads wynosi 4.21, czym – nie ukrywam – jestem naprawdę zdumiona), bardzo mocno się nią zachwycając. Jest ona w równie dużym stopniu pożądana przez fanów retellingów, czyli na nowo opowiedzianych, znanych nam już, historii, które ostatnimi czasy stały się w literaturze bardzo popularne. Przyznam szczerze, że moje pierwsze spotkanie z retellingiem baśni o Pięknej i Bestii w postaci książki „Dwór cierni i róż” Sary J. Maas było bardzo nieudane, dlatego też po „Gniew i świt” sięgnęłam m.in. z nadzieją, iż książka ta pomoże mi się do nich przekonać i oczaruje mnie swoją baśniowością. Czy tak było? 

Powieść Renée Ahdieh – inspirowana „Księgą tysiąca i jednej nocy” – opowiada o losach młodziutkiej, zaledwie szesnastoletniej Szahrzad, która niedawno spotkała się z ogromną stratą. Jej najbliższa przyjaciółka, Sziwa, nowo poślubiona małżonka kalifa Chorasanu zostaje przez niego brutalnie zamordowana. Co najgorsze, nie jest to pierwsza zbrodnia popełniona przez tego przerażającego władcę – co noc bierze on bowiem nową żonę, aby o poranku owinąć jedwabny sznur wokół jej szyi. Przepełniona smutkiem Szahrzad dobrowolnie wyraża chęć poślubienia Chalida, aby dokonać zemsty i na zawsze zakończyć panowanie żądnego krwi władcy. Czy dziewczynie uda się wykonać to niebezpieczne zadanie? Czy może na drodze stanie niechciane uczucie, zdolne pokrzyżować jej skrupulatne plany? 

16 lutego 2017

Przed końcem świata, Tommy Wallach


Recenzując ostatnio książkę „Dzięki za tę podróż” tego samego autora wyraźnie obawiałam się, że sięgając po jego kolejną powieść również doznam solidnego zawodu. Niemniej jednak postanowiłam dać jej szansę, ponieważ spotkałam się z wieloma opiniami, że „Przed końcem świata” jest lekturą znacznie lepszą. Naprawdę mocno trzymałam się tej nadziei, która prysnęła po zaledwie kilku kartkach, gdy nie zdążyłam nawet rozprawić się z pierwszym rozdziałem. 

Książka opowiada o grupce nastolatków, maturzystów, którzy kończąc szkołę średnią stają przed ostatecznym wyborem: na jakie studia powinni się wybrać? I czy w ogóle powinni na nie iść? Każdy z nich zmaga się ze swoimi własnymi demonami, pokonując kłody rzucane im pod nogi, które tak naprawdę mogą nie mieć najmniejszego znaczenia, gdy zbliża się ostateczna zagłada ludzkości. W stronę Ziemi pędzi bowiem asteroida, przed którą nie ma niestety żadnej ucieczki. 

10 lutego 2017

Dzięki za tę podróż, Tommy Wallach


Problem z książkami, które promowane są poprzez porównywanie ich do twórczości innych, bardzo popularnych i cenionych przez czytelników autorów jest taki, że zazwyczaj są one jedynie marnymi kopiami ich powieści i niestety niczym czytelnika nie zaskakują. Bardzo często bywa tak w moim przypadku i niestety nie uniknęłam tego również sięgając po „Dzięki za tę podróż”, która – jak twierdzi zdanie zawarte na okładce – jest doskonałą lekturą dla fanów prozy Johna Greena.

Powieść ta przedstawia losy siedemnastoletniego Parkera, który po tragicznym wypadku samochodowym, w którym ginie jego ojciec, przestał mówić. Pewnego dnia w hotelu, w którym akurat się znajduje, okradając ludzi, poznaje tajemniczą dziewczynę o srebrnych włosach i imieniu Zelda, która swoim ekscentrycznym zachowaniem i grubym plikiem banknotów ma szansę odmienić jego życie. Jednak czy na pewno tak się stanie? 

8 lutego 2017

TOP 5: Ulubione seriale


Ostatni post, w którym omówiłam swoje ulubione seriale pojawił się na blogu w 2013 roku, jednak od tego czasu moja opinia o wówczas ulubionych serialach drastycznie się zmieniła. Te, które kochałam najbardziej stały się serialami, których nie chce mi się już oglądać, poznałam natomiast wiele innych, które zastąpiły ich miejsce. Ilość seriali, które w tamtym poście wymieniłam obecnie mnie samą zwala z nóg, dlatego tym razem postanowiłam skupić się na piątce swoich ulubionych, żeby czasem znów nie wyszło ich ok. 20. Z racji jednak tego, że lubię również kilka seriali, które niestety zostały już zakończone, niedługo stworzę kolejne Top 5, tym razem z serialami, które kolejnych sezonów nie otrzymają. Teraz zatem zapraszam was do poznania piątki moich ulubionych seriali, których wciąż pojawiają się nowe odcinki.