30 marca 2017

Podsumowanie marca 2017


Marzec był bardzo intensywnym miesiącem pod względem czytelniczym nie tylko z uwagi na ilość przeczytanych książek, która ma akurat dla mnie najmniejsze znaczenie, ale przede wszystkim ze względu na ich jakość. Jak sami widzicie na zdjęciu powyżej przeczytane przeze mnie książki nie należą do powieści wysokich lotów (być może oprócz „Małego życia”), niemniej jednak każda z nich w jakimś stopniu mi się spodobała, nawet, jeżeli jej recenzja mówiła coś innego. Z przyjemnością zatem zaliczam ten miesiąc do jak najbardziej udanych pod względem czytelniczym, ponieważ po raz pierwszy od miesięcy nie trafiłam na takiego typowego „bubla”, z czego jestem bardzo zadowolona. 

27 marca 2017

Trylogia o Marze Dyer, Michelle Hodkin


Z Marą Dyer spotkałam się po raz pierwszy prawie dwa lata temu, gdy w czasie wakacji naszła mnie ochota na przeczytanie jakiejś niezobowiązującej młodzieżówki z dreszczykiem w tle – po recenzjach wywnioskowałam, że pierwszy tom tej trylogii byłby ku temu idealny. Pomimo tego, że nie mogłam się od tej powieści oderwać i zakochałam się w niej dosłownie bez pamięci to jednak musiało minąć sporo czasu, zanim nadarzyła się okazja, aby sięgnąć po kontynuację tej cudownej i porywającej lektury. Tym sposobem dopiero teraz przeczytałam pozostałe tomy tej trylogii i moja opinia o nich jest na dobrą sprawę równa opinii o pierwszej części – te książki są naprawdę fantastyczne. 

Bohaterką trylogii jest Mara Dyer, nastolatka, która musi zmierzyć się z ogromną stratą. W dziwnych okolicznościach podczas wizyty w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym ginie jej najlepsza przyjaciółka, jej chłopak oraz jego siostra. Mara jest jedyną osobą, która z tragedii wychodzi cało i w próbie ułożenia sobie życia na nowo wraz z rodziną przenosi się na Florydę. Nowe miejsce ma pomóc dziewczynie stanąć na nogi i zacząć normalnie funkcjonować, kiedy jednak wokół nastolatki zaczynają dziać się dziwaczne, niewytłumaczalne zjawiska sytuacja staje się znacznie bardziej skomplikowana i jeszcze bardziej tajemnicza. 

26 marca 2017

Córka doskonała, Amanda Prowse


Życie potrafi zaskakiwać i niestety często bywa tak, że nasze oczekiwania znacznie różnią się od tego, co podane jest na talerzu. Wydaje nam się, że ustalonej przez nas wizji przyszłości nie da się w żaden sposób naruszyć, że nasze marzenia, gdy mieliśmy to naście lat spełnią się jedynie przy odrobinie chęci, jednak ta szara rzeczywistość niekiedy dopada nas szybciej, niż się tego spodziewaliśmy. Nie wszystko układa się tak, jak byśmy tego chcieli i naszym jedynym zadaniem w takiej sytuacji jest się do tego dostosować lub spróbować w jakiś sposób zmienić to, co przygotował dla nas los. 

Główną bohaterką tej powieści jest Jackie, kobieta, której życie miało wyglądać zupełnie inaczej. Pomimo tego, że swojej rodziny nie zamieniłaby na nic innego, to jednak od jakiegoś czasu nawiedzają ją myśli o szkolnej miłości, z którą planowała spędzić resztę swojego pięknego życia, a tęsknota za tym, co utraciła, zdaje się nasilać z każdym kolejnym dniem. Kiedy jej najstarsza córka, Martha, zostaje przyjęta na uniwersytet, Jackie ma wrażenie, że może jednak wszystko jest tak, jak być powinno... ale czy jej obecne życie na pewno jest tym, o czym marzyła? 

23 marca 2017

Czas żniw, Samantha Shannon


O „Czasie żniw” słyszałam naprawdę bardzo wiele dobrego, jednak klasycznie już jeżeli chodzi o książki bardziej popularne – przez dłuższy czas nie było mi z tą powieścią po drodze. Widząc jednak informację o zbliżającej się premierze 3 części tej siedmiotomowej serii („Pieśń jutra” 26 kwietnia ma pojawić się na rynku) postanowiłam zapoznać się w końcu z przygodami Paige i koniec końców sięgnęłam wreszcie po pierwszy tom tej zachwalanej przez wielu czytelników serii. Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu odłożyłam tę książkę bardzo rozczarowana – po „Czasie żniw” spodziewałam się bowiem czegoś znacznie więcej. 

Mamy rok 2059. Główną bohaterką tej powieści jest dziewiętnastoletnia Paige Mahoney, która jest sennym wędrowcem, pracuje w kryminalnym podziemiach Londynu i na zlecenie swojego szefa – Jaxona Halla – włamuje się do ludzkich umysłów. Pewnego dnia zostaje ona w tajemniczych okolicznościach porwana i przetransportowana do Oxfordu, kolonii karnej od dwustu lat utrzymywanej w sekrecie, nad którą władzę sprawuje obca rasa Refaitów. Od tego momentu Paige zostaje niewolnicą Naczelnika i jej jedyną szansą na wolność jest podporządkowanie się swojemu nowemu panu oraz panującym w tym miejscu zasadom. 

22 marca 2017

[przedpremierowo] Cela 7, Kerry Drewery


Data premiery: 29.03.2017 r.

Jeszcze nie tak dawno temu dystopie były gatunkiem, po który sięgałam praktycznie bez opamiętania. Często nie czytałam nawet opisów danych książek, wystarczyło mi poznanie gatunku, aby skusić się na przeczytanie, co – nie ukrywam – chwilami skutkowało ogromnym rozczarowaniem. Z biegiem czasu jednak zaczęłam coraz bardziej oddalać się od powieści dystopijnych, które w pewnym momencie zaczęły bardzo mnie nużyć, przez co „Cela 7” jest pierwszą książką z tego gatunku, którą miałam okazję przeczytać od dosyć długiego czasu. 

Główną bohaterką tej powieści jest Martha, szesnastoletnia dziewczyna, która przyznaje się do zamordowania uwielbianego przez tłumy celebryty. Nowo wprowadzony system sprawiedliwości sprawia, że Martha zajmuje miejsce w celi śmierci, a o jej losie decydować będą widzowie programu reality TV, którzy mają siedem dni na podjęcie decyzji czy dziewczyna ma umrzeć, czy może jednak wręcz przeciwnie. Sprawa ta budzi bardzo wielkie emocje wśród publiczności, ponieważ Martha jest pierwszą nastolatką, która znalazła się w celi śmierci. Jaka jest prawda? Czy Martha faktycznie jest winna zarzucanego jej czynu? Czy może rzeczywistość jest znacznie bardziej skomplikowana?