27 lipca 2017

Głębia Challengera, Neal Shusterman

Głębia Challengera, Neal Shusterman

Neal Shusterman jest autorem, którego znam już od kilku dobrych lat, jednak jedynie z dwóch opublikowanych wcześniej powieści: pierwszego tomu duologii „Podzieleni” oraz książki „Strych Tesli”, którą napisał wspólnie z Erikiem Elfmanem, a która – co podkreślałam w wielokrotnie w różnych postach – jest jedną z najciekawszych przeczytanych przeze mnie książek. Pomimo tego, że moje doświadczenie z twórczością Shustermana jest niewielkie, to jednak niesamowicie cenię sobie jego pióro i z przyjemnością obserwuję rozwój jego kariery pisarskiej, tym samym bez najmniejszego zawahania sięgnęłam po „Głębię Challengera”, powieść tak niesamowicie różną od jego wcześniej opublikowanych dzieł.

Historia opowiada o Cadenie Boshu, zdolnym nastolatku, który z jednej strony jest wrażliwym i uzdolnionym artystycznie uczniem liceum, z drugiej natomiast coraz bardziej pogrążającym się w otchłani, poszukiwaczu pragnącym zbadać tajemnicę Głębi Challengera, najgłębiej położonego punktu Rowu Mariańskiego. Z każdą chwilą coraz mocniej popadający w paranoje i halucynacje chłopak próbuje walczyć z tym, co prawdziwe, a tym, co jest jedynie ułudą, nie mającą z rzeczywistością nic wspólnego.

19 lipca 2017

Bez serca, Marissa Meyer

Bez serca, Marissa Meyer

Jeżeli jest się fanem młodzieżowej fantastyki to naprawdę ciężko jest nie usłyszeć o Marissie Meyer, autorce „Sagi Księżycowej”, która zachwyciła naprawdę wielu czytelników. Ja sama niestety nie miałam okazji jeszcze jej poznać (co na pewno nadrobię!), jednak pozytywne recenzje książki „Bez serca” sprawiły, że nie byłam w stanie przejść obok tej powieści obojętnie i to właśnie ją wybrałam jako swoją pierwszą lekturę, rozpoczynającą przygodę z twórczością tej autorki. Przygodę, która swoją drogą na tę chwilę zapowiada się fenomenalnie, gdyż „Bez serca” totalnie zawróciło mi w głowie.  

W powieści tej poznajemy przeszłość Królowej Kier, postaci, która budziła postrach w praktycznie każdym mieszkańcu tej zaczarowanej krainy. Zanim jednak stała się zimna i bezwzględna, była ona najzwyklejszą nastolatką z głową pełną marzeń, pragnącą szczęścia, otwarcia uroczej cukierni wraz ze swoją najlepszą przyjaciółką oraz śniącą o prawdziwej miłości. Niestety jednak jej rodzice mają zupełnie inne plany wobec swojej jedynej córki. Jak zakończy się próba wydania Catherine za mąż za Króla Kier, kiedy dosyć niepokorna dziewczyna nie przestaje marzyć o spełnieniu swojego największego pragnienia, a na jej drodze staje Figiel – tajemniczy błazen, z każdą chwilą coraz bardziej skradający jej serce? Czym okaże się prawdziwe uczucie w obliczu rodziców Catherine, zdających się doskonale wiedzieć, jak powinna wyglądać przyszłość ich dziecka? 

11 lipca 2017

Bad Mommy, Tarryn Fisher

Bad Mommy, Tarryn Fisher

Jeszcze nawet nie było premiery tej książki, a  „Bad Mommy” zbierała już – delikatnie to ujmując – tak pozytywne opinie, że obojętnie przejście obok niej wydawało się wręcz niemożliwe. Ja sama spojrzałam na tę powieść z naprawdę dużą dawką entuzjazmu, pomimo tego, że pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki w postaci książki „Never Never” wypadło u mnie bardzo słabo, drugie natomiast tak tragicznie (po przeczytaniu powieści „Mimo moich win”), że – nie ukrywam – zaczęłam się tej książki trochę obawiać. Pomyślałam jednak, że być może w thrillerach autorka ta spisuje się nieco lepiej, że trzecie podejście do twórczości Tarryn Fisher okaże się być nieco bardziej udane. Fakt faktem „Bad Mommy” wypada znacznie lepiej niż wspomniane wyżej powieści, ale zdecydowanie nie jest to coś, czego oczekiwałam po tak ogromnym wychwalaniu tej książki, jakie miało miejsce w okolicach jej premiery. 

Książka opowiada o losach Fig Coxbury, kobiety, która pragnie idealnego życia, idealnego domu oraz idealnego dziecka. Tak się składa, że wszystko to posiada rodzina mieszkająca w sądziedztwie, która nawet nie przypuszcza, jak wiele zmian nastąpi w ich z pozoru perfekcyjnym życiu po wpuszczeniu do niego Fig. Kobieta stanie się ich przyjaciółką, powierniczką, opiekunką, aż posiądzie to, czego pragnie najbardziej, a co posiadają jej nowi sąsiedzi.

9 lipca 2017

Wiedźma z lustra, Maggie Stiefvater

Wiedźma z lustra, Maggie Stiefvater

Sięgnięcie po „Wiedźmę z lustra” wiązało się u mnie nie tylko z wielką ekscytacją (lektura kolejnego tomu serii, którą zaczęłam szczerze uwielbiać, szybko nastroiła mnie niesamowicie pozytywnie), ale także w pewien sposób ze sporą obawą wywołaną kilkoma niezbyt pozytywnymi recenzjami, które miałam okazję wcześniej przeczytać. Na całe szczęście żadna z tych negatywnych opinii nie sprawdziła się w moim przypadku i całą trzecią część serii o kruczych chłopcach uważam za coś naprawdę niesamowitego, co w 100% mnie usatysfakcjonowało. 

Nie będę ukrywać, dosyć ciężko jest mi przedstawić mniej więcej o czym ta powieść jest, bez zdradzania tego, co wydarzyło się w poprzednich tomach tej serii. Wspomnę więc tylko, że w tej części bohaterowie są znacznie bardziej odnalezienia Glendowera, niż kiedykolwiek wcześniej, co jednak wiąże się jednocześnie z tym, że czyhające na nich niebezpieczeństwo przybiera coraz wyraźniejsze kształty. Zwłaszcza teraz, gdy zaginęła matka Blue, Maura, i nie wiadomo tak naprawdę czy kiedykolwiek odnajdzie się żywa.
Copyright © 2016 Złodziejka Książek , Blogger