niedziela, 12 października 2014

Wyniki konkursu z „19 razy Katherine”!

Przepraszam za zwłokę w publikowaniu wyników konkursu, niestety jednak ostatnie ponad dwa tygodnie były dla mnie istnym piekłem i nie w głowie było mi zajmowanie się blogiem czy dopilnowanie tego, żeby wyniki pojawiły się na czas. Nie mogę jednak dłużej z tym zwlekać, dlatego oto przed Wami wynik losowania, który znajduje się na zdjęciu. Książka „19 razy Katherine” wędruje do Eweliny W. - serdeczne gratulacje! :) Jak najszybciej postaram się wysłać do Ciebie maila z informacją o wygranej i prośbą o adres. Dzięki za tak dużą ilość zgłoszeń i do zobaczenia przy kolejnym konkursie, który jeszcze kiedyś na pewno się tutaj pojawi.

niedziela, 14 września 2014

Monument 14. Niebo w ogniu, Emmy Laybourne

Wyobraźcie sobie, że pewnego dnia powietrze - tak bardzo niezbędne do życia i bez którego funkcjonowanie jest kompletnie niemożliwe - w jednej sekundzie staje się dla niektórych z Was śmiertelnie niebezpieczne. Sprawia, że wykonujecie rzeczy, których wcześniej nigdy byście nie zrobili, zamienia Was w istoty, o jakie nigdy wcześniej byście się nie podejrzewali. Całe Wasze zewnętrzne otoczenie jest jedną, wielką pułapką, która tylko czeka na to, aby Was schwytać. Czy istnieje miejsce, w którym jest bezpiecznie? Jeżeli tak, to jak można się tam dostać?

W tej części serii napisanej przez Emmy Laybourne bohaterowie dzielą się na dwie grupy - Dean, Astrid i trójka maluchów zostają w sklepie, kiedy reszta dzieciaków decyduje się na bardzo niebezpieczną podróż autobusem do Denver, gdzie - jak wierzą - odnajdą swoich rodziców, gdyż przeprowadzana jest tam ewakuacja ludności w bezpieczne miejsce. Jak się jednak okazuje, ich podróż najeżona jest wręcz komplikacjami, a także i sklep, w którym zostali Dean i Astrid przestaje być tak bezpiecznym miejscem, jak tego oczekiwali.

sobota, 13 września 2014

Tak blisko..., Tammara Webber

„Tak blisko...” to książka, która „chodziła” za mną już od wielu długich miesięcy, jednak wytrwale opierałam się jej kuszącemu urokowi i zachęcającym recenzjom, głównie z tego powodu, iż bałam się rozczarowania. Bałam się tego, iż powieść Tammary Webber okaże się być naiwną opowiastką z banalnym romansem w tle, z bohaterami, którzy wzdychają do siebie co dwie strony i z żadnymi innymi walorami, które mogłyby mnie w jakiś sposób zainteresować. Siedzę tu teraz i pisząc tę recenzję dociera do mnie, w jak wielkim błędzie byłam, ulegając tym całkowicie bezpodstawnym uprzedzeniom.

Kiedy Jacqueline i jej chłopak zrywają ze sobą po trzech latach związku dziewczyna stara się pogodzić z kompletnie nową sytuacją - z byciem singielką i utratą znajomych. Wszystko zmienia się w momencie, gdy podczas wychodzenia z pewnej imprezy cudem wymyka się z rąk Bucka - rywala jej ex-chłopaka próbującego ją zgwałcić. Jej wybawcą okazuje się Lucas, chłopak, z którym Jacqueline chodzi na wykłady z ekonomi, zazwyczaj rysujący coś w swoim notatniku i świdrujący wzrokiem jej plecy. Kim jest ten chłopak i jaką tajemnicę w sobie skrywa?

czwartek, 11 września 2014

Dotyk Julii, Tahereh Mafi

„Dotyk Julii” czytałam dłużej niż miesiąc, po części z tego powodu, że cały sierpień był dla mnie niezwykle pracowitym miesiącem, w trakcie którego nie miałam ani jednej wolnej chwili dla siebie, a po części także i z tego powodu, że jest to najgłupsza i najnudniejsza książka, z jaką się ostatnio spotkałam, przez co jej czytanie niemożliwie wręcz mi się dłużyło. Nie lubię oceniać żadnej książki jako „głupiej”, jednak prawda jest taka, że nie jestem w stanie inaczej myśleć o tej powieści, jak właśnie w ten sposób.

Główną bohaterką tej powieści jest Julia, która posiada niepowtarzalny i niezwykle niebezpieczny dar, jakim jest zabijanie poprzez dotyk. Bardzo szybko przyciąga ona zainteresowanie Komitetu Odnowy, który zaintrygowany jej nietuzinkową zdolnością pragnie wykorzystać Julię do własnych celów. Dziewczyna jednak poznaje chłopaka, który pomaga jej odnaleźć pewność siebie i po raz pierwszy zawalczyć o swój własny los.

środa, 10 września 2014

Konkurs z "19 razy Katherine"!

Po praktycznie miesięcznej ciszy wracam do Was z nie byle jakim postem, bo z możliwością wygrania książki autora, którego uwielbiają prawie wszyscy blogerzy! Powód swojej nieobecności wyjaśniłam na facebooku, więc jeżeli ktoś jest ciekaw, dlaczego nie było mnie tutaj przez tak długi czas, to odsyłam go właśnie w tamto miejsce, a ja tymczasem przechodzę od razu do kilku zasad, które należy spełnić, aby zostać wziętym pod uwagę w losowaniu o tę książkę.