17 września 2013

Partials. Częściowcy, Dan Wells



O „Partials” słyszałam wiele i nie zawsze były to zbyt pochwalne opinie. Na powieść Dana Wellsa nabrałam ochoty już w chwili pojawienia się zapowiedzi - kolejna dystopia? Coś zdecydowanie dla mnie! Jednak kilka niezbyt pozytywnych recenzji kazało mi się zastanowić nad tą książką i podejść do niej z niejakim dystansem. Faktem jest, że w przypadku młodzieżowych dystopii (czy analogicznie - antyutopii) ciężko o oryginalność, jednak nie o to się bałam. Martwiłam się jedynie tym, że nie będę potrafiła uznać tej książki za ciekawą historię, a znużenie i chęć odłożenia jej na półkę będzie silniejsza niż ciekawość odnośnie kolejnych wydarzeń. Z przyjemnością stwierdzam, że moje obawy były całkowicie nieuzasadnione, a „Częściowcy” dostarczyli mi więcej radości niż niejedna w tym roku książka. 

Główną bohaterką powieści jest Kira Walker - szesnastoletnia stażystka w szpitalu, żyjąca w świecie, który zdecydowanie odbiega od naszych standardowych wyobrażeń. Kilkanaście lat temu stworzeni zostali Częściowcy, których zadaniem było wzięcie udziału w wojnie i wypełnianie wydawanych przez ludzi rozkazów. Niestety, istoty te zbuntowały się, zdziesiątkowały ludzkość i stworzyły wirus RM, który nie pozwala nowonarodzonym dzieciom przeżyć i zabija ich w ciągu kilku godzin lub ewentualnie dni. Ocaleni żyją w zakątku zwanym Long Island, który rządzi się swoimi własnymi prawami. Kiedy właśnie jedno z nich zostaje diametralnie zmienione - obniżenie wieku reprodukcyjnego z osiemnastu do szesnastu lat - Kira postanawia na własną rękę poszukać antidotum, które uratuje ludzkość. 

Dan Wells stworzył kawał naprawdę dobrej, niesamowitej dystopii. Przedstawił świat, który przeraża i jednocześnie zachwyca brutalnością i nieprzyjaznymi warunkami, w których przyszło żyć ocalałym po katastrofie ludziom. Autor przedstawił według mnie bardzo ciekawy pomysł, ponieważ nigdy wcześniej nie spotkałam się w książce dystopijnej z takim problemem, z jakim tytaj boryka się ludzkość. Niemożność rozmnażania i przedwczesne umieranie noworodków to tak naprawdę coś, co ciężko sobie wyobrazić. Dla wielu, wielu ludzi to właśnie dzieci są największym szczęściem na tym świecie, więc jak by on wyglądał, gdyby najmłodszy człowiek miał czternaście lat, a przyjście na świat noworodka stało się niemożliwe?

„Częściowcy” posiadają wiele elementów, które zwykle są przeze mnie poszukiwane w praktycznie każdej książce, którą tylko wezmę do ręki. Przede wszystkim ciekawa fabuła, której tutaj z pewnością odmówić nie mogę. Do tego fascynujące zwroty akcji, których w tej powieści jest naprawdę wiele i w zasadzie to one napędzają wszystkie wydarzenia, sprawiając, że niemożliwością jest odłożenie tej lektury na półkę, zanim nie przeczyta się „jeszcze tylko pięciu kartek”. Znajdziemy tutaj także nie narzucający się, subtelny wątek miłosny, który swoją obecnością absolutnie mi nie przeszkadzał - osobie, która zazwyczaj narzeka, gdy tylko widzi jakiś romans na horyzoncie. Tutaj jest on tylko tłem dla wydarzeń i przygód głównej bohaterki oraz jej przyjaciół, co jak najbardziej mi odpowiadało. 

Moją uwagę zwróciła także fantastycznie wykreowana pierwszoplanowa postać - Kira Walker, która jest najważniejszą bohaterką tej książki. Posiada ona w sobie pewien upór, stanowczość i zdecydowanie w dążeniu do określonego celu, co natychmiastowo zwróciło moją uwagę. Dość mam bohaterek, które nie potrafią sobie poradzić w trudnych okolicznościach i non stop wpadają w kłopoty, z których ktoś musi ich wyciągnąć (najlepiej, jeżeli będzie to bardzo czarujący rycerz na białym koniu). Niektórych jednak może troszkę denerwować to, że Kirze zadziwiająco dużo rzeczy przychodzi bez trudu, praktycznie wszystko jej się udaje i z największych kłopotów wychodzi z niewielkimi obrażeniami, jednak według mnie to zależy od gustu czytelnika, ponieważ ja nie miałam ku temu żadnych obiekcji. 

Za wciągnięcie mnie w tę historię autor otrzymuje ode mnie maksymalną ilość punktów. Gdy tylko zabrałam się za jej czytanie, ani myślałam odkładać tę książkę na półkę, dopóki nie przeczytam jeszcze jednego rozdziału, co i tak przeciągnęło się tak bardzo, że czytałam tę powieść do późna w nocy. Co najgorsze, kończy on tę książkę w bardzo obiecującym momencie, który zapowiada, że losy bohaterów w kontynuacji będą równie ciekawe, o ile nawet nie zdecydowanie ciekawsze od tych, z którymi się właśnie zapoznałam. Gdyby tylko można było pstryknąć palcami i poprosić o kolejną część tej trylogii, bez zawahania bym to zrobiła. Powieść Dana Wellsa to fantastyczna lektura, z dużą dawką przygody, którą gorąco polecam.

Ocena: 8,5/10 
Copyright © 2016 Złodziejka Książek , Blogger