6 czerwca 2015

Musimy coś zmienić, Sandy Hall


Zauważyłam ostatnio, że z biegiem czasu coraz bardziej lubię czytać młodzieżowe opowiastki z romansem w tle. Jestem tym bardzo zdziwiona, nie będę zaprzeczać, tym bardziej, że zazwyczaj gardziłam tego typu opowieściami i spodziewałabym się tego, iż z biegiem lat moja niechęć do tego typu lektur będzie się tylko pogłębiać. Nic bardziej mylnego, im starsza się robię, tym większą przyjemność czerpię z lekkich, romantycznych obyczajówek. Czyżbym powoli odkrywała swoje romantyczne ja, któremu przez cały ten czas stanowczo zaprzeczałam? Nie wiem, nie odpowiem na to pytanie, fakt faktem jednak, iż powieści o tej tematyce coraz bardziej stają się moim „guilty pleasure”, nie zamierzam jednakże więcej przed nimi uciekać. 

„Musimy coś zmienić” to historia opowiadająca o losach dwójki młodych studentów - Lei i Gabe'a, którym wrodzona nieśmiałość zdecydowanie utrudnia nawiązanie bliższej relacji. Sytuacji nie poprawia również fakt, iż Gabe skrywa tajemnicę, która nie pozwala mu na zbytnie zbliżenie się do drugiej osoby. Rodząca się między nimi chemia zwraca jednak na siebie uwagę mnóstwa ludzi, którzy gorąco dopingują młodą parę i powoli rodzące się między nimi uczucie, niestety jednak to, czy Gabe i Lea uświadomią sobie, jak wiele ich łączy i czy któreś z nich zdecyduje się na ten pierwszy krok stoi pod wielkim znakiem zapytania.

Jest to powieść o tyle niezwykła, iż po raz pierwszy spotkałam się z historią przedstawianą nie z punktów widzenia dwójki zainteresowanych postaci, a poprzez ich przyjaciół, rodzinę i znajomych, którzy w 14 różnych punktach widzenia zaznajamiają czytelnika z przygodami Lei i Gabe'a. Było to bardzo ciekawe doświadczenie, biorąc pod uwagę fakt, iż każda z tych postaci różniła się od pozostałych w znacznym stopniu i choć nie odczułam tego, iż są oni wyjątkowo istotni w całej tej opowieści, to jednak urzekło mnie bogactwo świata wykreowanych przez autorkę bohaterów. Spodziewalibyście się bowiem, że narratorem w jakiejkolwiek książce mogłaby być ławka czy nawet wiewiórka? Ja też nie!

„Musimy coś zmienić” to naprawdę urocza książka - myślę, że takimi słowami najlepiej jest mi ją opisać. Pozbawiona zbędnego dramatyzmu, zwrotów akcji czy sytuacji niczym z najznakomitszych oper mydlanych przedstawia najzwyczajniejszą w świecie historię dwójki młodych ludzi, których droga ku sobie jest trudna, nie jednak przez zazdrość, zdradę czy inne tego typu elementy. Sandy Hall pokazuje, że niekiedy ludziom samym w sobie bardzo ciężko jest zbliżyć się do drugiej osoby i pozwolić, aby ta druga osoba nieco się do nas samych zbliżyła. Nieśmiałość potrafi być prawdziwym przekleństwem utrudniającym kontakty z resztą społeczeństwa i niepozwalającym na normalne funkcjonowanie wśród rówieśników. Czasami jednak wystarczy na szczęście malutka odrobina odwagi aby rozpędzić mechanizm popychający nas do coraz większych i śmielszych czynów. 

Książka choć króciutka to jednak zdecydowanie warta jest przeczytania. Świat wykreowany przez autorkę przedstawiony jest skromnie, jednak w wystarczająco satysfakcjonującym stopniu, aby czerpać radość z jego poznawania. Losy bohaterów przedstawione są w sposób zabawny, z dużą dawką humoru, dzięki czemu nie raz śmiałam się na głos podczas czytania tej powieści. Przyznam szczerze, iż spodziewałam się tego, że nie uda mi się zapałać sympatią do Gabe'a i Lei, że nie będę mogła w najmniejszym nawet stopniu utożsamić się z ich przygodami, wszak ich losy przedstawiane są z punktu widzenia osób trzecich, nie zaś poprzez dwójkę głównych bohaterów, na szczęście jednak wszyscy ci narratorzy przedstawili mi obraz głównych postaci i ich osobowości w sposób bardzo satysfakcjonujący. Jeżeli wobec tego ktoś ma ochotę na lekką, rozluźniającą opowiastkę miłosną dla młodzieży, wówczas zdecydowanie zachęcam do przeczytania „Musimy coś zmienić” Sandy Hall. 

Ocena: 7,5/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy opublikowany komentarz, opinia czytelników mojego bloga naprawdę wiele dla mnie znaczy i gorąco motywuje do dalszego pisania.