4 lipca 2014

Klątwa Tytana, Rick Riordan

Ci, którzy mieli fantastyczne dzieciństwo z pewnością nie raz marzą o tym, żeby powrócić do tych pełnych beztroski chwil, które na zawsze zapadły im w pamięć. Ja również nie raz myślę o tym, że chciałabym cofnąć się w czasie i przeżyć jeszcze raz te cudowne momenty mojego dzieciństwa, podczas których byłam najszczęśliwsza. Nie raz zastanawiałam się nad tym, co powinnam zrobić, aby to uczucie powróciło, gdzie powinnam go szukać i chyba dzisiaj znalazłam odpowiedź na to pytanie. Wychodzi na to, że powinnam czytać serię „Percy Jackson i bogowie olimpijscy” oraz powracać do niej za każdym razem gdy chcę, aby ten klimat dzieciństwa znów mnie odwiedził. Najwyraźniej jest to najlepsza metoda.

Kiedy Grover pilnie wzywa swoich przyjaciół na pomoc, okazuje się, że na miejscu czeka na nich dwójka herosów nieznanego pochodzenia, którym grozi wielkie niebezpieczeństwo. Wkrótce później okazuje się, że Artemida tropiąca tajemniczego i bardzo groźnego potwora zdolnego zniszczyć Olimp zaginęła, a Kronos uknuł straszliwy plan, którego młodzi herosi mają być ofiarami. Bohaterowie po raz kolejny zmuszeni są stoczyć walkę z potęgą Olimpu, aby odnaleźć i uratować Artemidę przed śmiercią.

Wszystkie książki chciałabym czytać w takim tempie, w jakim przeczytałam właśnie tę powieść - wówczas nie miałabym absolutnie żadnego problemu z zaległościami. Z „Klątwą Tytana” rozprawiłam się zaledwie w kilka godzin, nie musiałam jej czytać nawet przez jeden dzień, aby dotrzeć do ostatniej strony, co tylko potwierdza fakt, jak błyskawicznie czyta się tę lekturę. Jest ona najbardziej wciągającą powieścią, z jaką ostatnio miałam do czynienia i gdy porwała mnie ona już od pierwszej strony, to nie wypuściła ze swoich objęć do momentu, w którym mogłabym z czystym sumieniem odłożyć na półkę, przeczytaną w całości. Duży wpływ na to miał fakt, iż już na pierwszych kartkach pojawia się akcja, która porywa czytelnika niczym rollercoaster i pozwala mu trwać w tej zwariowanej przejażdżce aż do ostatniej strony.

„Klątwa Tytana” to stanowczy koniec beztroski ze strony autora - i to cieszy mnie najbardziej. W poprzednich częściach tej serii mogliśmy zaobserwować powroty bohaterów, których - wydawałoby się - nigdy już nie ujrzymy, były one jednak stałym elementem pierwszej i drugiej części. W tej natomiast pożegnania są trwałe i nieodwołalne, a jednocześnie pełne łez i smutku. Dalej jest śmiech, przezabawne wypowiedzi niektórych bohaterów, ale jednak świat, w którym żyją ci bohaterowie to także śmierć i autor doskonale to w tym tomie podkreślił.

Książka ta to także pełna przygód i wrażeń historia, jednak w porównaniu z jej poprzedniczkami tajemnic do rozwiązania jest znacznie więcej i są one znacznie bardziej skomplikowane. Ciężko się domyślić, z czym bohaterowie spotkają się za chwilę, zawsze pozostaje ten fantastyczny element zaskoczenia, który niezmiennie zachwyca mnie w książkach tego autora. Na nowo spotykamy się również z przyjemnym, młodzieżowym językiem, trochę może nawet „luzackim”, ale żebyście nie mylili go czasem z prostactwem, bo tego w tych książkach zdecydowanie się nie doświadczy. To już trzecia książka z tej serii, a ja po raz trzeci z rzędu jestem nią bezsprzecznie zachwycona - oby tak dalej, panie Riordan, oby tak dalej. 

Ocena: 10/10

23 komentarze:

  1. Uwielbiam całą serię o Percy'm, ale Thalii nie znoszę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że mnie również trochę ona denerwowała. :)

      Usuń
  2. Uwielbiam tą książkę! Niestety nie zapoznałam się jeszcze z dalszymi tomami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie zabieram się za 4 część i strasznie mi szkoda, że jeszcze tylko 5 i koniec tej serii. :)

      Usuń
  3. Kocham, kocham, kocham i straaasznie ci zazdroszczę, że jeszcze dwa tomy przed tobą *-* A później jeszcze "Olimpijscy Herosi"! Uch! Chciałabym wymazać sobie pamięć, żeby przeżyć przygodę z Percy'm jeszcze raz, od nowa. :) Z pewnością do serii powrócę w te wakacje i mimo olbrzymich zaległości, postaram się przeczytać przynajmniej dwa tomy :)
    Samą "Klątwę tytana" darzę olbrzymią sympatią chyba dzięki temu, że więź pomiędzy Annabeth i Percy'm staje się... namacalna i [spoiler] rozłąka ich umacnia <3
    Życzę wspaniałej przygody z kolejnymi książkami Riordana!
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że mnie jakoś nie kręci relacja między Annabeth a Percy'm, bardzo lubię ich jako przyjaciół, ale wiem, że mają się ku sobie, bardzo to czuć szczególnie po 3 części. :)

      Usuń
  4. Czytalam jedynie pierwsza czesc tej serii, ale juz wtedy bardzo mi sie spodobala. To bylo dosc dawno, ale mysle, ze w dniu dzisiejszym tez bylabym nia oczarowana. OCzywiscie mam w planach nadrobienie jak najszybciej tej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że Percy Jackson to seria, która za każdym razem zachwyca na nowo, dla mnie to pewnego rodzaju Harry Potter - mogę te książki czytać wiecznie i nigdy mi się nie znudzą. :)

      Usuń
  5. Ten autor pisze naprawdę cudowne książki! A poczekaj, aż dojdziesz do ostatniej części - tam to dopiero się dzieje! Ja ostatnio przeczytałam Dom Hadesa i po prostu zniknęłam z powierzchni Ziemi w trakcie lektury na ok 24h :P Wciąga bardziej niż Harry Potter parę lat temu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uch, aż się nie mogę doczekać tego ostatniego tomu, a nie mam go jeszcze nawet na półce! Muszę się jak najszybciej w niego zaopatrzyć, bo właśnie czytam 4 część. :)

      Usuń
  6. O, pani złodziejko książkowa, narobiłaś mi smaka na czytanie tą recenzją. Teraz nie będę tej książki dotykał w obawie, że jeszcze się rozczaruje po takiej zapowiedzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, nie taki był mój zamiar. :P Gorąco zachęcam do przeczytania tej serii, te książki to świetne młodzieżówki, które pochłaniają bez reszty. Fajne połączenie mitologii i współczesności. :)

      Usuń
  7. Tylko ja wiem jak długo zabieram się za przeczytanie książek tego autora. Po tylu zachwalających recenzjach oczekuję prawdziwie zachwycającej lektury. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam dokładnie tak samo! Za tę serię zabierałam się chyba i ze 2 lata, aż w końcu przyszła na nią pora. Najwyższy czas. :)

      Usuń
  8. Mam w planach poznać książki tego autora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, pochłaniają bez reszty. :)

      Usuń
  9. Uwielbiam Riordana, chciałabym znów móc czytać go na nowo, nie pamiętając już nic... przeżyć to wszystko jeszcze raz! *^* niestety znam już prawie na pamięć jego książki... cóż, w końcu do nich nie da się nie wracać :D
    I masz rację, w "klątwie tytana" w końcu zaczyna pokazywać się naprawdę śmierć i obok tej beztroski i szczęśliwych powrotów, mamy też pewną dozę żalu.
    Cieszę się też, że tak podoba Ci się seria o Percym *^* Zawsze się cieszę, gdy znajdą sie inni jej miłości, którzy się nią tak zachwycają! Nie ma co się też martwić, autor trzyma poziom w kolejnych częściach... dlatego też życzę od razu miłej lektury kolejnych tomów, jak również może "Olimpijskich herosów", bo za nich też warto się potem zabrać ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również zawsze się cieszę, gdy nowi czytelnicy zachwycają się książkami, które i ja uwielbiam, to strasznie fajne. :) Za "Olimpijskich herosów" na pewno się zabiorę, nie chcę jeszcze rozstawać się z tymi bohaterami, a poza tym 1 tom mam już od dawna na półce. :)

      Usuń
  10. Wiem, wiem, że Riordan pisze cudownie... muszę się w końcu o tym jednak przekonać na własnej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że i Ty będziesz nim zachwycona! ;)

      Usuń
  11. Riordan to mistrz i tyle. Genialnie łączy mitologię ze współczesnością, jego książki ani przez chwilę nie pozwalają się nudzić, a jego lekki, dowcipny styl jest po prostu niepowtarzalny.Mam takie pytanko, jak się nazywał syn Hadesa, właśnie jeden z dwójki wymienionych przez Ciebie herosów? Za nic nie mogę sobie przypomnieć (ani nigdzie znaleźć) imienia tego chłopca, a pamiętam, że bardzo go lubiłam.
    Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten chłopak to Nico di Angelo, uwielbiam go i nie mogłam się doczekać, aż pojawi się w tej książce, bo tak wiele o nim słyszałam jeszcze przed przeczytaniem tej serii. :)

      Usuń
  12. Ten wstęp tak bardzo do mnie pasuje... Nawet już nie o dzieciństwo chodzi, ale o kilka lat wstecz. Matko, jak ten czas leci. Czytałaś może serię niefotrunnych zdarzeń? Mi się ona zawsze kojarzy z moim dzieciństwem. Smutno mi, że jej nie zabrałam do USA. :<
    A co do książek Ricka, to przeczytałam na razie tylko jedną i bardzo, bardzo mi się podobała. Po następne też sięgnę, jak mnie najdzie akurat chęć na tego typu powieści. Aktualnie czytam Kroniki krwi. :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy opublikowany komentarz, opinia czytelników mojego bloga naprawdę wiele dla mnie znaczy i gorąco motywuje do dalszego pisania.