Wydaje mi się, że jestem w stanie polubić obyczajowe powieści dla młodzieży z wątkiem romantycznym bardziej, niż kiedykolwiek wcześniej śmiałabym przypuszczać. Nigdy nie sądziłam, że takie słowa wypłyną z moich ust, a jednak. I wszystko to za sprawą zaledwie kilku innych książek o takiej tematyce, które przeczytałam nie tak dawno temu i które bardzo, naprawdę bardzo mocno mi się spodobały. Wcześniej często unikałam takich lektur, ponieważ myślałam, że nie mają one zbyt wiele do zaoferowania, teraz jednak już wiem, jak wiele przy tym traciłam - i m.in. to właśnie „Odlot” mnie w tym przekonaniu utwierdził.
Lea praktycznie od zawsze miała jedną, największą pasję - lotnictwo. Niestety dziewczyna wychowuje się w bardzo nędznych warunkach, żyjąc jedynie z matką, która i tak bardziej interesuje się mężczyznami niż własną córką, dlatego nie stać jej na realizację swojego marzenia. Kiedy jednak Lea zaczyna pracować u pana Halla, jej marzenie ma szansę się spełnić i dziewczyna wkrótce zaczyna pilotować niewielkie samoloty. Mężczyzna jednak kilka lat później umiera i firma przechodzi w ręce jego synów - Aleca i Graysona, którzy są swoimi całkowitymi przeciwieństwami. Szczęście dziewczyny zaczyna się kończyć w momencie, kiedy Grayson szantażem zmusza ją do podrywania jego brata, choć Lea to właśnie w nim jest od kilku lat potajemnie zakochana.
Pierwszy kontakt z Jennifer Echols nawiązałam kilka miesięcy temu, podczas lektury książki „Miłość, flirt i inne zdarzenia losowe”, która choć naprawdę przypadła mi do gustu, to jednak z pewnością nie zawróciła mi w głowie. Z „Odlotem” sprawa ma się zupełnie inaczej, gdyż jest to powieść bez porównania lepsza, która wciągnęła mnie już od pierwszych stron, wywoływała żal, kiedy zmuszona byłam ją odłożyć czy wykonać coś, co wymagało ode mnie znacznie większej ilości odwagi. Tak naprawdę ciężko mi uwierzyć, że obie książki napisała ta sama autorka, gdyż jakościowo są one od siebie niesamowicie różne.
Romans odgrywa bardzo dużą rolę w tej powieści, ale czy najważniejszą? Tak wiele dzieje się w tej książce, że naprawdę ciężko jest mi to określić, gdyż nie jest to powieść jedynie o skomplikowanych, miłosnych relacjach pomiędzy konkretnymi bohaterami. „Odlot” zawiera także bardzo dużą ilość dramatu, smutku, spraw, które koniecznie wymagają dojrzałego do nich podejścia; jest to powieść pełna rozterek, komplikacji i utrudnień, które człowiek nieustannie spotyka na swojej drodze. Co więcej, określiłabym ją mianem przede wszystkim powieści życiowej, tym bardziej, że jej postacie przechodzą właśnie fazę dojrzewania, co sprawia, że wszelkie emocje i doznania są o wiele intensywniejsze.
Główna bohaterka tej powieści to wprost niesamowita postać, skomplikowana, wielowarstwowa i niejednoznaczna, nie byłabym w stanie przypisać jej żadnej ze znanych mi „łatek”, ponieważ Lea najzwyczajniej w świecie nie mieści się w żadnych konkretnych schematach. Jest to postać silna i stanowcza, znająca swoją wartość, a jednak zagubiona i bardzo często popełniająca błędy i dokonująca głupich decyzji. Pomimo tego, że wychowywała się w niezwykle trudnych warunkach, to jednak bazując na swoim własnym doświadczeniu - można uznać - doskonale wręcz daje sobie radę w społeczeństwie, z całych sił starając się, aby nie pójść w ślady swojej matki. Niezwykle ją za tę decyzję podziwiałam, choć nie raz udało mi się zauważyć takie nieciekawe podobieństwo pomiędzy zachowaniem bohaterki, a jej mamy. Ja jestem osobą, która łatwo unosi się honorem i zdecydowanie zbyt szybko nie wybacza, dlatego też momentami bardzo denerwowało mnie zachowanie Lei, która - pomimo tego, że inni traktowali ją gorzej niż psa - niemalże od razu im wybaczała i zapominała o całej sprawie.
Całą powieść oceniam bardzo na plus. Nie raz czytałam, że początek wydał się innym niezbyt ciekawy, mnie jednak z miejsca zainteresował i już pierwsze strony sprawiły, że nie mogłam się od tej książki oderwać. Niezwykle barwna, napisana przyjemnym językiem ta interesująca powieść dostarczyła mi kilku godzin wybornej rozrywki, nie raz także i wzruszeń oraz obgryzania paznokci - i z irytacji, i z nerwów. Z całą pewnością zachęciła mnie do dalszego odkrywania twórczości tej autorki i sprawiła, że będę tę lekturę bardzo miło wspominać.
Ocena: 8,5/10