26 października 2016

[przedpremierowo] Miłość za wszelką cenę, Louisa Reid


Data premiery: 23.11.2016

Za czytanie tej książki zabrałam się całkowicie przypadkowo, bo tak naprawdę kompletnie nie planowałam jej lektury. Ba, nie wiedziałam nawet, że taka powieść została w Polsce wydana! Otwierając jednak przesyłkę, przyglądając się okładce i zauważając na niej obiecujący napis „thriller psychologiczny” (po czymś takim nie trzeba mnie dwa razy namawiać do przeczytania danego tytułu) postanowiłam, że jak tylko rozprawię się z aktualnie czytaną lekturą, wówczas z miejsca zabieram się za „Miłość za wszelką cenę”. Tak też zrobiłam i szczerze przyznaję, że absolutnie tego nie żałuję. 

Jak zacząć od nowa? Audrey razem z matką i bratem przenosi się do nowego miasta. Przeprowadzka miała być dla dziewczyny również ucieczką. Jednak ciężko jest uciec, gdy Twoją duszę otacza mrok. To Coś. Przychodzi bez uprzedzenia i atakuje w najmniej spodziewanym momencie... Lekarstwem na problemy może okazać się mieszkający nieopodal Leo. Losy tej dwójki splatają się. Pojawienie się chłopaka uświadomi Audrey, że nic nie jest takie, jakim się do tej pory wydawało. Dziewczyna zrozumie, że kochając kogoś można zrobić wiele. Pytanie, czy zawsze wiele dobrego…

Opis tej książki jest dosyć enigmatyczny, dlatego nie tak łatwo jest się domyślić, o co może w niej chodzić. Nie mówi on zbyt wiele, dlatego też sama nie wiedziałam, czego powinnam się po tej powieści spodziewać. Nie miałam zbyt wielkich oczekiwań wobec tej książki, a to chyba nawet lepiej, ponieważ jej początek zdecydowanie nie powalił mnie na kolana. Musiałam przeczytać nieco ponad 100 stron, aby dostrzec w tej książce coś intrygującego, wartego uwagi i nieco głębszych przemyśleń. Po tych ponad 100 stronach czytałam tę powieść jak zaczarowana, dalsza jej część niezwykle mnie pochłonęła, wciągnęła mnie w takim stopniu, że całą resztę dosłownie „pożarłam” w zaledwie dwie godziny. Jestem bardzo mile zaskoczona takim obrotem sytuacji, niemniej jednak cieszę się, że tak się stało, gdyż „Miłość za wszelką cenę” to książka jak najbardziej godna uwagi. 

Powieść Louisy Reid porusza bardzo ciężki temat, jakim jest choroba psychiczna, dlatego czytanie jej nie jest ani proste, ani lekkie. Nie jest to lektura z tych, które przeczyta się w mgnieniu oka, aby równie szybko o niej zapomnieć. Nie jest to lektura, której wydarzenia niczym dym rozwiewają się w pamięci, pozostawiając po sobie jedynie pustkę. „Miłość za wszelką cenę” to książka bardzo mocna, bardzo wyrazista, która pozostaje z czytelnikiem na naprawdę długo. Czytanie jej co prawda dostarczyło mi dużo przyjemności, ponieważ całkowicie zatraciłam się w opisanym przez autorkę świecie, niemniej jednak była to jednocześnie lektura, która sprawiła mi naprawdę dużo bólu. Nie tak łatwo jest czytać o tak poważnym temacie i nie czuć kompletnie nic, a przynajmniej ja nie jestem w stanie być zupełnie nieczuła na cierpienie, którego doświadczali bohaterowie tej książki. Bohaterowie, którzy notabene szybko stali się bardzo bliscy mojemu sercu, bohaterowie szybko przeze mnie pokochani (a przynajmniej większość z nich), a którzy zdecydowanie nie zasłużyli na to, co ich w tej książce spotkało. 

Być może jedyna rzecz, której mi w tej książce zabrakło to pewna głębia, dzięki której ta książka wydałaby mi się naprawdę wyjątkowa. To coś, co sprawiłoby, że po jej przeczytaniu pomyślałabym sobie: „tak, to na tę książkę czekałam!”. Takiej właśnie głębi niestety mi w tej powieści zabrakło, niemniej jednak mimo wszystko nie jestem po prostu w stanie uznać jej za złą lekturę. To książka dla wrażliwych ludzi, zdecydowanie warta przeczytania, dlatego jeżeli macie taką szansę to nie wahajcie się przed sięgnięciem po nią - gorąco zachęcam, aby dać tej powieści szansę. 

Ocena: 7,5/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy opublikowany komentarz, opinia czytelników mojego bloga naprawdę wiele dla mnie znaczy i gorąco motywuje do dalszego pisania.