25 listopada 2016

Najlepsze książki wakacji 2016


O najgorszych książkach minionych wakacji pisałam wam już na początku tego miesiąca, wymieniłam w nim tytuły, które okazały się największymi porażkami tych 3 miesięcy, a także i - jak do tej pory - całego roku. Zgodnie z obietnicą w tym poście wspomnę o powieściach, które zachwyciły mnie najbardziej, bo w końcu nie same złe lektury spotkałam na swojej drodze. Wspomniane poniżej są książki, które pokochałam całym sercem, które ani na jedną sekundę nie opuściły mojego umysłu pomimo tych wielu tygodni od ich przeczytania. Książki, które zachwyciły mnie tak, że natychmiastowo przypięłam im łatkę ulubionych. Książki, do których z całą pewnością jeszcze powrócę. 

Miecz Lata, Rick Riordan 
Może udało wam się przeczytać recenzję tej książki, jeżeli jednak nie to zapraszam was tutaj do jej przeczytania. Z łatwością możecie w niej zauważyć, że jestem tą książką totalnie zauroczona, autor po raz kolejny wprowadził mnie w zapierających dech w piersiach fikcyjny świat, tym razem jednak wykonany na bazie mitologii nordyckiej. Reguły panujące w tym świecie wydają mi się być troszkę bardziej bezwzględne niż w przypadku pozostałych książek Ricka Riordana, przez co znacznie zmienia się klimat tej powieści w porównaniu z poprzednimi, jednak absolutnie mi to nie przeszkadzało, a wręcz przeciwnie. Jestem zachwycona zmianą tonu, w tej chwili czytam drugi tom serii „Magnus Chase i bogowie Asgardu” i mam nadzieję, że będę nim jeszcze bardziej usatysfakcjonowana, niż byłam pierwszą częścią. 

Trylogia All For The Game, Nory Sakavic
Serce mi pęka z tego powodu, że te książki są tak ciężko dostępne w papierowej wersji, nie wspominając już nawet o tym, że nie zostały nawet wydane w Polsce. To najlepsza trylogia, jaką przeczytałam w całym swoim 22-letnim życiu, wybija się ona znacznie nawet na tle pozostałych książek wspomnianych w tym poście. Usłyszałam o niej na Tumblrze, czytając o nieustających zachwytach innych czytelników postanowiłam w końcu sama przekonać się o tym, czy faktycznie jest ona aż tak znakomita. I, owszem, uwierzcie mi, że jest. Nie jest idealna, ma wiele niedociągnięć, ale emocje, które we mnie wywołała, to, jak bardzo pokochałam wszystkich bohaterów, jak bardzo zachwycił mnie świat wykreowany przez autorkę skutecznie przyćmiewają wszystkie ubytki, które ta trylogia posiada. Coś absolutnie przepięknego.

Wszystkie jasne miejsca, Jennifer Niven
To książka, która złamała mi serce (i nie, nie skleiła go na nowo). Niesamowicie mocna, intensywna powieść, z bardzo głębokim przesłaniem, które daje wiele do myślenia. Autorka poruszyła w niej niesamowicie wiele problemów jeżeli chodzi o naturę psychologiczną postaci, wykreowała fantastycznych, rzeczywistych bohaterów i co najmniej pięć razy doprowadziła mnie do płaczu. Fantastyczna książka o samotności, smutku i bezgłośnym wołaniu o pomoc. Książka, którą polecę każdemu bez najmniejszego zastanowienia. 

Jakie są wasze najlepsze książki przeczytane w te wakacje? Znaleźliście tytuły godne szczególnej uwagi? Chętnie poznam wasze odpowiedzi i dodam kilka książek do swojej listy lektur do przeczytania! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy opublikowany komentarz, opinia czytelników mojego bloga naprawdę wiele dla mnie znaczy i gorąco motywuje do dalszego pisania.